I.
Wyć, ciągle wyć, do Księżyca…
I
nie martwić się o jutro,
i nie martwić się na zaś…
Wyć, ciągle wyć, do Księżyca…
I
nie martwić się o jutro,
i nie martwić się na zaś…
Wyć, ciągle wyć, do Księżyca…
I
nie martwić się o jutro,
i nie martwić się na zaś…
Wyć, ciągle wyć, do Księżyca…
II.
Niechaj
umysł się błąka,
błąka po łąkach.
Niechaj umysł
się błąka, po łąkach…
Powstają
wtedy myśli szerokie,
myśli głębokie;
kiedy umysł się
błąka. Po łąkach.
Niechaj
umysł się błąka,
błąka po łąkach.
Niechaj umysł
się błąka, po łąkach…
Powstają
wtedy myśli szerokie,
myśli głębokie;
kiedy umysł się
błąka. Po łąkach.
III.
Walkerować*
dziką plażą,
walkerować
tak bez końca...
Walkowerem oddać życie:
przeć
do przodu brzegiem morza,
kochać
Wolność, aż nad życie!
Walkerować
dziką plażą,
walkerować
tak bez końca...
Walkowerem oddać życie:
przeć
do przodu brzegiem morza,
kochać
Wolność, aż nad życie!
*z j. ang.
grudzień`25 - styczeń`26

